Dwór w Warszówku – część I

0
860
Fot. Stanisław Dunin-Borkowski
- Reklama -
- Reklama -

Niewątpliwie największą atrakcją Warszówka jest murowany dworek z II poł. XIX wieku zbudowany w stylu klasycystycznym.

Dwór w Warszówku to żywa pamiątka przeszłości i historii, pamiętająca czasy, gdy Polski nie było na mapie. Jest to jeden z niewielu takich obiektów w świętokrzyskim, który po drugiej wojnie światowej, nie został odebrany właścicielom. Położony jest on na niewielkim wzniesieniu, u podnóża którego płynie strumyk wpadający do rzeki Świśliny. Zbudowany został zgodnie ze wskazówkami budownictwa tego typu siedlisk „podług nieba i obyczaju polskiego”. W niedalekiej odległości znajdują się dwa stawy. Największą ozdobę dworku stanowi czterokolumnowy portyk, który znajduje się zarówno od zachodniej jak i południowej strony. Pod częścią budynku znajdują się stare średniowieczne piwnice będące pozostałościami po wcześniejszych dworach. Bezpośrednio z salonu możemy zejść po schodkach do ogrodu. Otoczenie dworku stanowi park z ponad 300-letnimi lipami będącymi pomnikami przyrody, sędziwymi akacjami, kasztanowcami, klonami i drzewami owocowymi.

Pierwsze wzmianki o folwarku w Warszówku pochodzą z czasów piastowskich i sięgają 1339 roku kiedy to niniejszy folwark został włączony w skład dóbr benedyktynów ze Świętego Krzyża. Kolejna informacja pochodzi z XVI w. i dotyczy nazwy miejscowości. Dzisiejszy Warszówek funkcjonował wtedy pod nazwą Warszow, by następnie w XIX w. przekształcić się w Wawrzowek. Najbardziej znanym użytkownikiem Warszówka był Jan Kochanowski – poeta czarnoleski, który być może dzięki protekcji biskupa Piotra Myszkowskiego rezydującego w tym czasie na zamku w Bodzentynie, mógł czerpać dochody z części folwarku. Poeta dedykował Myszkowskiemu wiele swoich utworów co niewątpliwie stanowiło formę podziękowania. W „Pasałterzu Dawida” taką to odnajdujemy dedykację: „Jego Miłości Memu Miłościwemu Panu Piotrowi Myszkowskiemu z łaski Bożej Biskupowi krakowskiemu”.

Fot. Stanisław Dunin-Borkowski

Kolejną osobą, która swój los związała z Warszówkiem był dziedzic tegoż majątku – Stanisław Kochnowski (herbu Ślepowron). W roku 1856 wybudował on z kamienia dworek w stylu klasycystycznym. Fakt ten upamiętnia istniejąca do dziś marmurowa tablica wmurowana w ścianę sieni dworku. Kochnowski jako patriota, któremu los kraju nie był obojętny, wziął udział w powstaniu styczniowym. Konsekwencją tego były surowe represje rządu carskiego, a mianowicie zesłanie dziedzica na Syberię, gdzie zmarł (grób rodziny Kochnowskich znajduje się na starym cmentarzu w Pawłowie, a data 1867 może być datą śmierci dziedzica). Majątek zaś, w wyniku uwłaszczenia chłopów pozbawiony został siły roboczej. Po śmierci Kochnowskiego, majątek objął jego syn Józef. Folwark w tym czasie był już poważnie zadłużony. Po tym okresie dwór i majątek miał wielu właścicieli, by w 1894 został głównemu wierzycielowi – Nuchymowi Erenbergowi z Nowej Słupi. W 1918r. jego wnuk – Mosze Erenberg odsprzedaje majątek po pożarze czterem nabywcom. Nowymi właścicielami zostają: Josek Lejba Micenmacher, Szyja Kestenberg, Szlama Kestenberg i Mosze Grinberg.

Rodzina Kochnowskich. Fot. archiwum p. Karawczyków

Kolejnym nabywcą majątku jest dzierżawca Radkowic Jan Stanisław Gutt. Nie cieszy się nim jednak długo. Po niespełna dziewięciu latach folwark przejmuje od niego Towarzystwo Kredytowe Ziemskie z Warszawy , które z kolei odsprzedaje go Stefanowi i Zenobii Juńskim. Nabywają oni tzw. resztówkę – 35 ha ziemi. Nowy właściciel to emerytowany dr nauk technicznych we Lwowie. Po wojnie majątek zostaje upaństwowiony, a Juński trafia do więzienia. Dzięki pomocy brata Stanisława – sędziego Sądu Najwyższego Stefan Juński odzyskuje wolność. Umiera bezdzietnie w 1951 roku. Dziedziczy po nim wspomniany brat Stanisław. Następni właściciele Warszówka przywracają mu dawną świetność, dbając zarówno o dwór jak i jego otoczenie. Niestety przedwczesna śmierć Juńskiego (1958 r.) przerywa rozpoczęte prace. Wdowa po nim Teresa mieszka nadal w Warszówku do 1976r. Systematycznie wysprzedając ziemię i część parku miejscowym rolnikom. Wraz ze swoją bratową Wojciechowską są współwłaścicielkami dworu. Juńska przekazuje swoją własność w drodze darowizny kuzynowi Stanisławowi Paszakowi, sama zaś wyjeżdża do Łodzi i tam umiera. Zostaje pochowana na cmentarzu w Pawłowie w rodzinnym grobowcu Juńskich. Kolejni właściciele: Stanisław Paszak i Jan Kulik nie zamieszkali w Warszówku, dlatego dworek niszczał i popadał w ruinę, pomimo iż w drugiej części dworku mieszkał Krzysztof Latała z żoną. Dewastacji uległ również park (1,5 ha) gdzie nieznani sprawcy dokonali wycinki wiekowych drzew. W roku 2001 Jan Kulik sprzedaje zdewastowaną część dworu Alicji i Bolesławowi Krawczykom ze Starachowic, a trzy lata później dworek opuszcza Krzysztof Latała odsprzedając swoją część synowi i synowej państwa Krawczyków.

Fot. Stanisław Dunin-Borkowski

Dworek w Warszówku zawsze był ostoją polskości. Stanisław Kochnowski swój patriotyzm przypłacił życiem, państwo Juńscy ukrywali w czasie wojny we dworze Zdzisława Witebskiego (dowódcę Placówki AK w Pawłowie). Sędzia Juński z determinacją walczył, aby władza ludowa nie przejęła majątku. Ten trudny czas, w którym przyszło im żyć nie złamał ich ducha, pokazując iż walczyć należy zawsze i do końca niezależnie od czasów i okoliczności. Dlatego dworek w Warszówku przetrwał i nie został odebrany właścicielom, bo był dla nich gniazdem rodzinnym i bastionem polskości.

Fot. Stanisław Dunin-Borkowski
Fot. Stanisław Dunin-Borkowski

Obraz dworu możemy na szczęście odnaleźć np. w literaturze czy sztuce. Przeciętnie wykształcony Polak słyszał na pewno o dworach w Nagłowicach i Czarnolesie, soplicowskim dworze w „Panu Tadeuszu”, dworze Korczyńskich w „Nad Niemnem” czy dworze Niechciców w Serbinowie – „Noce i dnie”. Wizerunek polskiego dworu starali się zachować również polscy artyści: A .Grottger, S. Wyspiański czy J. Malczewski.

Fot. Stanisław Dunin-Borkowski
Fot. Stanisław Dunin-Borkowski
Fot. Stanisław Dunin-Borkowski
Fot. Stanisław Dunin-Borkowski

Serdecznie dziękuję państwu Krawczykom, za przekazane materiały dotyczące dworu. Są one kanwą dzisiejszej historii. Następny artykuł w całości będzie poświęcony pani Alicji i panu Bolesławowi. Osoby, które tak wiele zrobiły dla kultury w naszej gminie nie powinny pozostawać anonimowe, ponieważ tworzą niewątpliwie nową historię dworu.

Autor: Magdalena Wójcik
Konsultacja: dr Alicja Krawczyk

- Reklama -

Bardzo cenimy sobie Twoje zdanie. Dodaj komentarz...