Hunt Run 2017 – ekstremalnie dziki bieg

0
326
- Reklama -
- Reklama -

4 lipca w bałtowskim Jura Parku odbyła się kolejna edycja biegu Hunt Run. To jeden z pierwszych, obecnie niezwykle popularnych biegów ekstremalnych. W tym roku na podbój Bałtowa wyruszyła 12-osobowa drużyna z Pawłowa, drużyna zorganizowana przez Stowarzyszenie Gmina Pawłów Plus.

W Bałtowie nasi biegacze zmierzyli się z bagnami, stromymi wąwozami Gór Świętokrzyskich, rzeką, wspinaczką, kamieniami, wąwozami tunelami i wieloma innymi przeszkodami. Dystans w którym wystartowali biegacze z Pawłowa to 6 km.
Sam bieg ma charakter szczególnie ekstremalnego, potrzeba odwagi aby w nim wystartować. Stowarzyszenie Gmina Pawłow Plus „zapolowało” na terenie gminy Pawłów i odszukało tych najbardziej szalonych, chcących wystartować. 12 osób w składzie: Izabela Kisiel, Wojciech Wrona, Anna Wrona, Sławomir Orczyk, Krzysztof Chudak, Dominika Lipa, Monika Kardaś, Karolina Kaczmarska, Łukasz Sikora, Magdalena Pocheć, Izabela Jasztal i Rafał Orczyk wystartowali i przeżyli niesamowitą przygodę. W biegu łącznie udział wzięło ponad 1000 osób. Drużyna Stowarzyszenia zajęła 10 miejsce, natomiast w ogólnej klasyfikacji najlepiej pobiegł Rafał Orczyk zajmując 17 miejsce. W klasyfikacji mieszkańców województwa świętokrzyskiego Rafał zajął 4 miejsce wśród mężczyzn, wśród kobiet
8 miejsce zajęła Karolina Kaczmarska.

– Niesamowita przygoda, pełna adrenaliny i niezapomnianych emocji. Wspólnie z drużyną przeżyliśmy naprawdę niezapomniane chwile. Na trasie wszyscy biegliśmy według własnych możliwości, pomagaliśmy sobie nawzajem. Oczywiście w gorszych momentach pomagali inni uczestnicy. Nie było łatwo bo czekało nas wiele przeszkód – strome zbocza, gdzie spuszczaliśmy się po linach i w drugą stronę, gdzie należało się wciągnąć. Jeden z odcinków wymagał niesienia opon samochodowych, inny wdrapywania się na skarpy. Najbardziej przerażające było bagno – tak takie bagno które zazwyczaj omija się szerokim łukiem – jeden z odcinków biegu to właśnie pokonanie, dość głębokiego, bo prawie po szyję bagna. Wśród biegaczy pojawiły się żarty o zbawiennym jego działaniu, niczym luksusowe SPA. Trzymając się za ręce przetrwaliśmy ten odcinek. Dalej czekały na nas strome leśne zbocza, chwila nie uwagi i naprawdę można było zrobić sobie krzywdę ale wszyscy wyszli bez szwanku – no może lekkie zadrapania. Przeszkody były głównie naturalne ale także przygotowanie specjalnie na potrzeby biegu. Była przeprawa przez rzekę, błoto, piach, zarośla i przełęcze. Pojawiła się także przeszkoda w postaci przydrożnej wiejskiej stodoły, zabawne ale była ona zamieszkała przez gospodarskie zwierzęta. Na metę wbiegaliśmy z ogromną satysfakcja i uśmiechem na twarzy. W przyszłym roku także drużynowo wystartujemy w Hunt Run! – opowiadają członkowie drużyny Stowarzyszenia.

Hunt Run to ekstremalny bieg z przeszkodami. Odbywa się zawsze 1-2 lipca w Jura Parku Bałtów. Swoją wyjątkowość zawdzięcza niezwykle urozmaiconemu terenowi, przez co każdego roku trasa jest unikalna i niepowtarzalna, drugą cechą wyróżniającą bieg są uczestnicy. Stanowią oni pozytywnie zakręconą świtę, która raz do roku spotyka się czyniąc z Hunt Runa prawdziwe biegowe święto.

- Reklama -

Bardzo cenimy sobie Twoje zdanie. Dodaj komentarz...